Aby zrozumieć przewagę
materaców 100x200 nad węższymi odpowiednikami, należy odwołać się do biomechaniki ludzkiego ciała. Przeciętny człowiek zmienia
pozycję snu od 20 razy do 60 razy w ciągu nocy. Jest to
naturalny mechanizm zapobiegający odleżynom, niedokrwieniu tkanek i sztywnieniu stawów. Co do zasady na
materacach 90x200, osoba o szerszych ramionach lub tendencji do spania w
pozycji rozgwiazdy może odczuwać ograniczenia, które skutkują mikrowybudzeniami. Większa szerokość zapewnia
margines bezpieczeństwa, pozwalając na pełną swobodę ruchów. To z kolei przekłada się na
ciągłość snu, a finalnie na lepszą regenerację hormonalną.
Wyobraźmy sobie historię
młodego programisty, Krystian, który przez lata spał na standardowej dziewięćdziesiątce. Mimo inwestycji w
drogie poduszki, budził się z napięciem w barkach. Dopiero zmiana na
materac 100x200 pozwoliła mu na swobodne ułożenie rąk i nóg bez
uderzania o ramę łóżka, a nawet ścianę. Ta z pozoru niewielka zmiana przestrzenna, w połączeniu z
odpowiednią technologią, całkowicie wyeliminowała poranne bóle napięciowe. To dowód na to, że
ergonomia nie lubi kompromisów, a każdy centymetr przestrzeni ma znaczenie dla
propriocepcji, czyli czucia głębokiego.
Nie jest tajemnicą, że
ONSEN® wyznacza standardy, do których wielu aspiruje. Dlatego też projektując swoje perfekcyjne
materace 100x200, bierzemy pod uwagę nie tylko statyczne wymiary, ale dynamikę ludzkiego ciała. Powoduje to, że każdy
materac ONSEN® to mistrzostwo świata w optymalizacji przestrzeni. Dzięki zastosowaniu
najwyższej klasy materiałów, cała powierzchnia materaca jest powierzchnią aktywną. Nie ma tu zatem
martwych stref przy krawędziach, co z kolei sprawia, że użytkownik realnie i przez lata korzysta z
każdego centymetra kwadratowego tego wybitnego produktu.